środa, 25 grudnia 2013

Święta pod palmami!

Święta. Zapach cynamonu i pomarańczy, makowca i kompotu ze śliwek, który zawsze utrzymuje się jeszcze kilka dni po wigilii. Kiedyś był jeszcze śnieg za oknem i mróz szczypiący w policzki, tylko teraz pogoda trochę zwariowała i święta z reguły upływają bez białego puchu. W domu stoi wystrojona choinka, a pod nią kopczyk prezentów, ale są takie miejsca na świecie gdzie łatwiej przystroić w bombki posypaną sztucznym śniegiem palmę niż choinkę i ustawić pod nią figurkę św. Mikołaja!


Monako! Drugie (po Watykanie) najmniejsze państwo świata, wciśnięte między Francję a wybrzeże Morza Śródziemnego. Zimą rzadko, pada tu śnieg, większość mieszkańców nie widziała już go od dawna, ale sprytnie rekompensują sobie jego ubytki. :) 


Zimą w mieście poustawiane są białe atrapy imitujące śnieg i choinki z mnóstwem reniferów, pingwinów i czerwonych św.Mikołajów. Wygląda to dość komicznie biorąc pod uwagę, że nad głowami świeci nam śródziemnomorskie słońce i jest około 10-13 stopni ciepła.


Przed Kasynem w Monte Carlo też zawitały święta :) Kasyno ma dość duży udział w kształtowaniu budżetu Monako. Codziennie przesiaduje w nim wielu ludzi, którzy mażą o wielkich pieniądzach, przegrywając z reguły ostatnie grosze na ruletce czy w zmaganiach z jednorękimi bandytami. Niestety nie dane mi było wejść do środka przez wzgląd na nieodpowiedni strój i wiek. Do Kasyna mogą wejść tylko osoby w strojach wieczorowych.


Większość mieszkańców Monako utrzymuje się z turystów, których napływ nigdy się nie kończy. W mieście życie toczy się nieustannie, przepływ ludzi i zabawa w portowym wesołym miasteczku nigdy się nie kończą. Wzgórza przeorane są siecią tuneli i ruchomych schodów, tak aby mieszkańcy nie musieli za każdym razem wspinać się na strome zbocza. 


Wszędzie jeżdżą markowe auta, jednak nie tak daleko od głównej ulicy ( będącej jednocześnie torem Formuły 1) , samochodów jest mniej, a w cieniu wysokich budynków rozkładają się sprzedawcy owoców i pamiątek, pachnących woreczków z lawendą i malowanych cegiełek. Obok gwardziści trzymają wartę przy Pałacu Grimaldich, a spacerowicze podziwiają rozciągający się ze wzgórza widok na port i całe Monako.


Rejs na statku Pogoria, 2012

2 komentarze:

  1. Dziwacznie ta choinka wygląda na tym (jeszcze) słonecznym placu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieźle im to wyszło, nie ma to jak inwencja twórcza. :)

    OdpowiedzUsuń